Kliknij tutaj --> 🎖️ nie wiem jakiej jestem orientacji

Zobacz 21 odpowiedzi na pytanie: Jakiej jesteś orientacji? Uwaga! Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych. Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać. Nikt nie chce mi powiedzieć. Mam już osiem lat, jestem już na tyle dorosła, żeby wiedzieć, gdzie zniknęła mama. Nikt nie chce mi powiedzieć. Szukaj. x. Jakiej jesteś orientacji? Nie wiem, ale fajny quiz :) Jestem Panseksualistą blisko Bi a Bi jest pół hetero pół homo wiec czuje się urażony. Nie wiem, co bardziej wytrącało mnie z rytmu, przez co przez książkę szło mi się bardzo ciężko – zwroty do adresata w pierwszej osobie liczby pojedynczej czy te wstawki zawierające zwykle nieistotne informacje. Zdecydowanie wolę, kiedy zachowana zostaje jakaś bariera między narratorem a czytelnikiem. Michał Głowiński, jeden z największych autorytetów polskiej humanistyki, zmarł 29 września. - Mam swój wiek, ale nie jestem uodporniony na to, co się dzieje - mówił nam w niedawnym Rencontres À Elizabethtown Bande Annonce Vf. zapytał(a) o 20:22 Nie wiem, jakiej jestem orientacji. Mam pewien problem. Wydaje mi się, że w wieku piętnastu lat nie jesteśmy w stanie dokładnie określić się co do orientacji, w moim przypadku jednak jest całkowicie dziwnie i skomplikowanie. Otóż, od zawsze pociągali mnie mężczyźni i to starsi o co najmniej 5lat. Odkąd bardziej zaangażowałam się w znajomości internetowe i poznałam osoby o różnej orientacji, kiedy to nastała ta 'moda' na bycie biseksualnym, albo homoseksualnym sama zaczęłam się zastanawiać z zakłopotania, czy przypadkiem nie podobają mi się dziewczyny. Nie trwało to jednak długo, bo jakim cudem mogę być homo, kiedy od zawsze jestem bliżej z chłopakami. Jakoś w styczniu 2012 roku poznałam pewną dziewczynę, tutaj w internecie, tylko że ona podała swoje fałszywe dane i na początku myślałam, że jest chłopakiem. Tak się w to wciągnęłam, że wkrótce byłam oczarowana jej osobą, tyle, że myślałam, że jest to chłopak jak wspomniałam wyżej. Któregoś dnia powiedziała mi, że mnie zostawia. Wybiegłam wtedy z domu i byłam tak zdruzgotana, że nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Silnie przeżyłam to wszystko. Wróciłam do domu, napisałam jej co myślę na ten temat w wypadku, gdyby jeszcze przeczytała tą wiadomość. Odpisała mi dnia następnego, przyznała się, że jest dziewczyną. Moje uczucia się nie zmieniły, bo to nie takie proste, prawda? Wtedy byłam strasznie zdezorientowana. Nie wiedziałam, czy uważać siebie za biseksualistkę, skoro w pewnym sensie kochałam dziewczynę. Po krótkim czasie 2-3 miesiącach uczucie zaczęło przeradzać się w przyjaźń, co uznałam za korzystne dla mnie, bo o wiele łatwiej żyje się gdy jest się heteroseksualnym. Poza tym wychowywałam się nieco inaczej i moi znajomi nie potrafiliby mnie zaakceptować, bo całe życie żyli w przekonaniu, że jednak odrzuca mnie widok całujących się dziewczyn. W każdym razie, jakiś czas później poznałam dziewczynę, z którą zaczęłam się spotykać. Zafascynowała mnie, pragnęłam jej bliskości, ale kiedy w końcu mi się udało i mnie zauważyła jako.. nie przyjaciółkę, ale kogoś więcej i kiedy w końcu związałyśmy się wszystko jakby ze mnie uszło. Po prostu, nie czuję nic kiedy mnie dotyka, kiedy mnie całuje, siedzę jak nieprzytomna. Wtedy powiedziałam sobie już na dobre - żadna dziewczyna nie pociąga mnie tak, jak chłopcy. Jakoś miesiąc temu poznałam trzecią. Ta jednak.. to jest coś, jezu, nawet tego się opisać nie da. Miałam niedawno pewne problemy z sobą i ze swoim przywiązaniem do pewnego chłopaka. Cały czas, od kiedy coś nas łączy to będzie 5 lat, bo zaczęliśmy już jako dzieci i mieliśmy non stop jakieś przerwy, starałam się wmawiać sobie, że ktoś mi się podoba by o nim zapomnieć. Tak było też z dziewczyną numer jeden i numer dwa. A dziewczyna numer trzy, sprawiła, że kolana ugięły się pode mną, zrobiło mi się tak gorąco i ogólnie po prostu tak zaczęłam jej pożądać, że mogłabym wyjść na środek i tam ją od razu wziąć, przy wszystkich ludziach. I o dziwo, wiem, że nie jest przepiękna, że ludzie nie dostrzegają jej bo jest cicha i nie wyróżnia się niczym z tłumu, ale dla mnie świeci jak najjaśniejsza gwiazda. Ja myśl o niej kręci mi się w głowie od nadmiaru emocji, zapomniałam nawet o swoim bólu związanym z głupimi miłostkami. Nie kocham jej, to jasne, ale pożądanie jakie mną kieruje, nigdy nie było tak silne. Poza tym zawsze jak sobie wyobrażam siebie, to razem z dziewczyną. Jak widzę fotografie pornograficzne, to podniecają mnie również bardziej dwie dziewczyny, niż pary hetero. Czy to możliwe, że to zwykłe dorastanie? Z jednej strony powinno mnie to cieszyć, a z drugiej, strasznie ciężko mi z myślą, że mogłabym kiedyś o tej dziewczynie zapomnieć i że nigdy więcej nikt nie wzbudzi we mnie takich emocji. Co myślicie? Niby mam jeszcze całe życie przed sobą, ale prawda jest taka, że te trzy dziewczyny to większa ilość, niż ten jeden chłopak który podobał mi się NAPRAWĘ, tak jak i one. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Mam problem z ustaleniem własnej tożsamości, mam 22 lata. Wydaje mi się, że problem zaczął się od kiedy pojechałam na studia do Warszawy nie znając kompletnie nikogo. To był ogromny szok, do tej pory otoczona ludźmi byłam kompletnie sama. Nigdy wcześniej nie miałam chłopaka, fakt - zakochiwałam się w nich, ale zawsze bałam się nawet z nimi rozmawiać, za to z dziewczynami kontakt zawsze był idealny. Na początku studiów miałam kontakt raczej z samymi chłopakami ze względu na współlokatora, z którym mieszkałam. Zakochałam się w jego koledze (bylo to trzy lata temu), który zostawił mnie po 2 tygodniach. Jakoś żyłam dalej, byłam jednak ciągle smutna, nic mnie nie cieszyło, każdy powrót z powodu dni wolnych na uczelni z domu był traumą. Miałam myśli samobójcze, z nikim się nie widywałam. Po wakacjach przyszedł drugi rok, podczas którego wszystko się poprawiło, zmieniłam mieszkanie i zamieszkałam z kolegą z mojej miejscowości. Miałam blisko osobę, zbliżyłam się do koleżanek, z którymi imprezowałam oraz poznałam kilka nowych osób z towarzystwa kolegi. Jednak nadal byłam smutna, nadal nie potrafiłam rozmawiać z chłopakami poza współlokatorem, sama nie wiem, po prostu wstydziłam się i tyle. Przez te wszystkie lata oraz w liceum, podobały mi się kobiety, odrzucałam jednak od siebie te myśli, na siłę wmuszając sobie mężczyzn (w których autentycznie zdarzało mi się zakochiwać). Pewnego wieczoru współlokator wyznał mi, że jest gejem, ze miał chłopaka itd... na co ja otworzyłam się przed nim, jak to podobają mi się kobiety. Namówił mnie, abym i ja spróbowała umawiać się z kobietami, skoro z mężczyznami mi nie wychodzi. Po jakimś czasie poznałam moją pierwszą dziewczynę. Wszystko jednak zakończylo się dość szybko ze wzgledu na to, że zwyczajnie wystraszyłam się tym co robię, czymś co nie jest akceptowane - a ja mam problem z tym, że w czymś mogę nie być taka jak inni... Długo po tym cierpiałam, potem umawiałam się z chłopakiem, ciągle jednak mając kontakt ze światem LGBT... Po jakimś czasie poznałam kolejną dziewczynę, która bardzo się we mnie zakochała. Ja jednak, mimo że bardzo ją lubiłam, nie bylam w stanie odwzajemnić jej uczuć, bałam się być w oficjalnym lesbijskim związku. Potem poznałam kolejnego chłopaka i ponownie nic z tego nie wyszło. Uznałam więc, że pewnie jestem całkiem lesbijką i nie ma się co męczyć na siłę z chłopakami. Potem jednak pojawił się nowy współlokator, w którym zupełnie się zakochałam. Kiedy się wyprowadził, długo cierpiałam, ale zaczęłam żyć na nowo, poznałam kolejną kobietę, tym razem śmiertelnie się zakochując. Wszystko toczyło się dobrze do momentu, aż chłopak, w którym byłam zakochana, przyjechał w odwiedziny. Wtedy w głowie pojawił się nowy mętlik, kogo chcieć - ją czy jego... Nie miałam pojęcia kogo chcę tak naprawdę, bedąc z nią chciałam jej, bedąc z nim chiałam jego... Załamałam się zupełnie, kiedy ona po 5 miesiącach znajomości powiedziała mi, że tak naprawdę kocha swoją byłą, do tego miała romans z przyjaciółką...ale nadal chce ze mną być, bo i do mnie coś czuje... Uznałam, że nie jest to normalny czy zdrowy układ i postanowiłam dać sobie spokój. Bardzo cierpiałam z tego powodu, nie spałam, nie jadłam, ale przyjaciele bardzo mnie wspierali. Pech chciał, że z chłopakiem, w którym byłam zakochana, poszłam do klubu, gdzie spotkałam i ją, byłam mocno pijana i całowałyśmy się, on to zobaczył i obraził się na mnie... To już był dramat, z nią nie mogłam być przez jej podejście i to, o czym mi powiedziała, co do niego - nigdy nie powiedział, aby coś do mnie czuł, jednak obrażając się o całowanie z nią zasugerował, że może coś jednak czuje... Byłam zakochana nadal w dwóch płciach... Podobno nie da się zakochać w dwóch mężczyznach na raz, bo wtedy nie jest to zakochanie, jednak milość do kobiety i mężczyzny jest tak różna, że uważam, że możliwe jest, aby wystąpiła w jednym czasie... Sprawa nieco się skomplikowała, kiedy poznałam kolejnego chłopaka. Na imprezie tańczyliśmy razem, wymieniliśmy się numerami telefonów. Po wydarzeniach, na których chłopak, w którym się zakochałam, obraził się na mnie za całowanie z nią, postanowiłam odreagować i spotkać się z chłopakiem z imprezy. Pierwsza randka super, chłopak nonszalancki, uprzejmy, miły... Na drugiej postąpiłam całkowicie wbrew swoim przekonaniom i poszłam z nim do łóżka, a muszę przyznać, że był to mój pierwszy raz. Było mi bardzo dobrze, jednak zaskoczyło mnie to, że byłam zdolna do czegoś takiego. Od tego czasu nie widziałam się z nikim z tej trójki, wszyscy nie wiedzą o sobie nawzajem, utrzymują ze mną kontakt i go chcą. A ja sama nie wiem co chcę, kogo chcę, jakiej jestem orientacji, czy w ogóle chcę zostać w Warszawie i komplikować swoje życie nadal. Mam chęć ucieczki, zostawienia tego wszystkiego tutaj... Do tego mój kierunek studiów - kiedyś tak wymarzony, teraz wcale nie cieszy, do tego nie będę miała pieniędzy, aby robić z niego mgr. Czuję się zagubiona, sama nie wiem w jaką stronę zmierzać, czego chcieć, niby otoczona wieloma ludźmi i przyjaciółmi chcącymi mi pomóc, jednak mimo to czująca się samotnie i niepewnie... KOBIETA, 22 LAT ponad rok temu Witaj na - forum medyczne portalu Możesz tu poszukać porady lekarza, laryngologa, ginegkologa, stomatologa, neurologa, bądź innego specjalisty, porozmawiać o chorobach, lekach, zdrowiu, znaleźdź odpowiednią dietę. Zapraszamy do dyskusji na tematy zdrowia i urody na forum medycznym Seksuolog forum Znajdujesz się w: » Forum » Lekarze i specjaliści » Seksuolog » Nie wiem jakiej jestem orientacji seksualnej Forum ellis (1)Offline2012-05-05 14:13Nie wiem jakiej jestem orientacji seksualnejOd dziecka nie ma zbyt wiele kontaktu z mężczyznami. Mój ojciec od dawna nie mieszka ze mną i matką, która mnie wychowała. Zawsze w domu pełno było kobiet. Mama, babcia, ciocia. Mam dwadzieścia lat i nigdy nie byłam w związku nawet tzw. szczeniackim w czasach liceum. Nie wiem co się czuję w czasie zbliżeń z mężczyzną ale sam fakt, że któryś o mnie zabiega, całuje mnie i uprawia ze mną seks przyprawia mnie o niechęć a nawet obrzydzenie. Zawsze zakochiwałam się w mężczyznach ale to ciało kobiety uwielbiam oglądać i podnieca mnie bardziej niż męskie i to z kobieta bardziej wyobrażam sobie seks. Jest bezpieczniejszy i czułabym się wtedy komfortowo i nie brakowałoby mi spontaniczności i odwagi. Mężczyźni mnie odpychają i nie drażnią mnie ich zaloty. To frustrujące ale nie wiem z czego wynikają te upodobania i nie jestem już pewna swojej orientacji. Czuję się jak odmieniec. Witam, przychodzę tutaj z moim okropnym problemem, mam 18lat skończyłem je aż tydzień temu. Od zawsze byłem w sumie pewien co do tego jakiej orientacji jestem, nigdy nie miałem myśli typu homo, nie czułem pociągu do facetów. Zaczęło się to koło 13 października, był to dzień (Nie jestem pewien czy tak było dokładnie ) w którym pokłóciłem się z moją dziewczyną w której byłem mega zakochany i jarałem się jej cialem/wyglądem na maxa, dodam tylko ze jeszcze się nie widzieliśmy, dopiero to nastąpi w niedalekim czasie, dziewczyna ta była naprawdę cudowna, po czasie dopiero dowiedziałem się że ma problemy z wyrażaniem uczuć i jest trochę taka chłodna, bolało mnie to i działało na nerwy ponieważ od zawsze jestem uczuciowy i mega się staram dbać o swoją kobietę. Ale teraz zacznijmy od tego co mi się przydarzylo, będąc w szkole siedziałem na ławce, z tego co pamiętam humoru nie miałem, byłem smutny, siedząc na tej ławce przechodził obok mnie jakiś koleś, totalnie losowa osoba która znam z widzenia, nagle dk głowy przyszła myśl a co jeżeli on lub jego penis mi się podoba, totalnie nie wiem dlaczego tak się stało, wtedy przyszło dziwne uczucie w penisie, strach, ciśnienie i mega uczucie gorąca, wtedy pomyślałem że głowa wariuje przez to że mam zły dzień. Dni tak mijaly i mijały, masturbowalem się dalej do kobiet, do mojej szczególnie i jakoś się mi mi się to życie toczyło, były często natrętne myśli że moge być gejem co mnie dołowało ale jakos dawalem radę, nagle nadszedł dzień w którym mój popęd do mojej dziewczyny innych kobiet i porno zanikł, nie wiedziałem co się ze mną dzieje byłem przerażony, nie dostawałem erekcji na widok kobiety, na widok jej ciała, to było takie frustrujące. Poszedłem do psycholog w szkole która powiedziała że to strach mnie tak przytłacza, że skieruje mną tak kieruję, że boję się reakcji ludzi na to że jestem gejem gdzie to nie była prawda, będąc w tym stanie (Prawdopodobnie HOCD) nigdy nie pomyslalem o reakcji ludzi na moją orientację. Po tej wizycie było mi mega źle, siedząc w szkole na lekcji czuł że mnie ciśnienie, uczucie gorąca i strach przygniata jak siedziałem z samymi chłopakami w klasie, to było tragiczne. Przestałem chodzić do szkoły, apetyt mi zanikł i w 2 tygodnie schudłem 8kg a myśli że mgoe być gejem zaczęły mnie coraz to bardziej przygniatać i powodować strach, gdy dostałem erekcji na lekcji z niewiadomych przyczyn patrząc się na nauczyciela nie czułem żadnego podniecenia, nie czułem totalnie nic związanego z tym że mi się coś podoba, czułem że to takie sztuczne i mega mnie to wystraszyło, nie podobała mi się ta osoba w żadnym stopniu ale jednak coś takiego wystąpiło, czułem się tak źle że wróciłem szybciej do domu. Czas mi jakoś mijał mijał, czasami to wszystko ustępowało, erekcja na widok kobiet wracała i cieszyłem się z tego powodu, ale nagle wszystko się kończyło i znowu czułem się jak w piekle, coraz to nowsze myśli, uczucie sprawdzania się, poszedłem specjalnie na GG żeby sprawdzić się, pisałem tam z facetami bi/homo, wielu z nich kazało mi sprawdzić się oglądajac gejowskie porno czy coś czuję, czułem znowu to uczucie w penisie, dzisiaj sobie to tłumaczę tym że to był strach i stres i objawy sztucznego podniecenia Z HOCD co mnie jakoś podtrzymuje na duchu, wszyscy twierdzili po tym co im pisałem że mam jakieś zaburzenie i to nie jest zmiana orientacji tylko choroba psychiczna, wielu też pisało że jak coś mi się zmieniło to mam to zaakceptować ale nie ma takiej opcji bo nie chce być gejem, nie czuje się taki i co by się nie działo nie pozwolę na zmianę mojej orientacji. Jak już zacząłem myśleć że mi to mija wszystko, że natręctwa przeszły, to nadeszło nowe które meczy mnie do takiego stopnia że nie potrafię normalnie funkcjonować, przyszedł mi nawyk który każe mi patrzeć w przeszłość i się utwierdzać w przekonaniu że jestem Hetero lub homo, do głowy mi przyszła sytuacja o której dawno już zapomniałem a mianowicie gdy byłem młodszy, z 12 13 lat może, sam nie wiem, wtedy zaczynalem oglądać pornografie, interesować się kobietami tak pod względem seksualnym i romantycznym, byłem wtedy mega zakochany w dziewczynie, ciągle się do niej masturbowalem, fantazjowalem, chciałem jej w szkole dotykać mieć z nią po prostu jak najbliższą relację, no i w tamtym momencie był dzień w którym postanowiłem z bratem z czystej ciekawości sprawdzić jak to jest grać jak w filmie porno, po prostu naśladowaliśmy to Co robią w filmach, pamiętam że nie czułem podniecenia wtedy, wiem że to bylo tylko dlatego żeby zaspokoić swoją ciekawość i tak cholernie żałuję że to wtedy zrobiłem że sprawdzałem jak to jest, czuje teraz taki wstret i załamanie bo przekonuje mnie to że jestem gejem, właśnie ta sytuacja mnie na maxa meczy, ciągle coś mnie chce przekonać że jestem gejem ale w głębi serca wiem że to nie jest prawda a to co zrobilem jak byłem młodszy to był idiotyzm i mega tego żałuję, przez ten stan w jakim się znajduje już prawie 3 miesiąc straciłem totalnie uczucia, popęd seksualny do kobiet, nawet objawił mi się jakiś wstręt do nich ck mnie jeszcze bardziej załamuje a jak sprawdzam się czy z facetem byłoby mi lepiej być w zwiazku to nie czuje już odrzucenia czy też obrzydzenia jak wcześniej, jestem totalnie załamany, czytałem też o orientacji egodastycznej i jak to przeczytałem to prawie zemdlałem że Strachu, boję się ciągle o to że coś mi się zmieniło a po przeczytaniu tego bałem się że takie coś mi dolega a w głębi serca wiem ze to nie jest prawda. Prosze niech ktoś powie ze to co się ze mną dzieje to jest HOCD i nic mi się nie zmieniło, miałem tyle myśli samobójczych że jak mi psycholog powie ze jestem gejem to skończę ze sobą, przed oczami czasami mam urywki scen z filmów gay porn co mnie też mega przeraża... Chcę wrócić do stanu w jakim byłem te 3 miesiące temu, chce znowu czuć mega pociąg do kobiet tak jak to było zawsze, dodam też że masturbowalem się nawet do 6 razy dziennie co też podobno może być przyczyną wielu problemów z psychika, tak samo pornografia też była bardzo często przeze mnie oglądana. Proszę o pomoc i utwierdzcie mnie ze jestem zakłopotany w moim HOCD... Pozdrawiam Hej , piszę to już któryś raz proszę pomóżcie ! ○ mam 14 lat i miałam już dużo problemów spowodowanych hormonami i emocjami ○ zawsze podobali mi się chłopcy lecz od lipca 2013 r, również dziewczyny ○ kiedyś mi to nawet przeszło , ale od wczoraj bardzo się nasiliło i czuję że jestem homo ○ jestem bardzo emocjonalna i przewrażliwiona ○ jak np. wyobraże sobie że z jakąś ładną dziewczyną hmnn śpie w jednym łóżku to nwm co czuje , czasem podniecenie ... ale wtedy czuję że wolę z chłopakiem ○ zawsze bylam hetero zawsze chciałam mieć chłopaka ○ podświadomie jeszcze myślę o chłopakach tak jakby , ale chyba nic nie czuję ○ od wczoraj nie czuję już podniecenia do chłopaków tak jakby , ale jak chłopak na necie napisał mi coś miłego i wgl to byłam tak podniecona że aż jęczałam ,ale to było chwilowe ○ mama mówi że to normalne w tym wieku i że też tak miała jak była taka jak ja ○ już kilka razy pani psycholog na takim portalu napisała mi że to normalne, naturalne w tym wieku i nie mam się czym martwić ○ teraz jak to piszę czuję tak jakby podniecenie do chłopaków , a do dziewczyn nie wiem ○ Chodzi o to że czasem mnie podniecają ale nie chcę być z dziewczyną razem. ○ teraz jak myslę o dziewczynach nic nie czuję Wiele osób mówi mi że to przejdzie, niektórzy mówią że jestem bi mam kompletny mętlik w głowie! Pomóżcie ! Boję się tego jaka jestem... Jakiej jestem orientacji?

nie wiem jakiej jestem orientacji